Zdarzyło się Wam pójść na randkę sam na sam?

Ciekawe rozwiązanie nie tylko dla singli, ale i dla osób w związku.

Uwielbiam spędzać czas z przyjaciółmi i znajomymi, bo więcej osób oznacza więcej zabawy. Ale od niedawna staram się robić takie randki w pojedynkę, żeby bardzie się poznać, zrozumieć no i lubić oczywiście...bo gdy jesteśmy sami to kto z nami pozostaje jak nie my,a również  w swoim towarzystwie można się świetnie bawić :)

Ja najczęściej wybieram się na pyszną kawę i ciastko do cukierni, gdy jest cieplej na zewnatrz na rower albo na spacer do parku. Bardzo polubiłam ten zwyczaj. Nigdzie się nie spieszę, nie myślę o obowiązkach, odpoczywam i celebruję tą chwilę :)

Ostatnio wybrałam się na tort czekoladowy i pyszna kawę Grosser Brauner. Przypadkiem znalazłam na parapecie, w cukierni, moją ulubioną książkę Paulo Coelho "Alchemik". Czytałam ją już wiele razy, zapomniałam już o jej istnieniu i o tym jaki wywarła na mnie wpływ z 8 lat temu, ale właśnie potrzebowałam jej by znowu odnaleźć swoje miejsce na Ziemi,uporządkować własne myśli i odnaleźć w sobie determinację do spełniania marzeń :) W każdym bądź razie odnalazłam tam interesujący tekst,który świetnie komponuje się z tym postem:

"Jeśli kiedyś uda Ci się trwać w teraźniejszości staniesz się szczęśliwym człowiekiem...,wtedy twoje życie stanie się świętem, wielkim widowiskiem, ponieważ będzie tą chwilą którą właśnie żyjemy, żadna inną"
Paulo Coelho "Alchemik"


Zalety z randek w pojedynkę:)

  • uczymy się radości z przebywania ze sobą
  • czujemy się dobrze we własnej skórze
  • strojenie się i malowanie dla nikogo innego,tylko dla siebie jest zdrowe!:)
  • świetny sposób na celebrowanie życia 
  • na swój sposób wymaga odrobiny odwagi, pewność siebie rośnie w siłę:)
  • możliwość zamówienia w restauracji czego chcemy w ilości jakiej sobie życzymy :) 
  • czytanie książek na które nie mamy czasu lub książek z całkiem innej beczki, np książki które pozostawia się w cukierniach, parkach i podaje dalej itp.
  • obserwowanie innych ludzi 
  • możemy zachwycać się chwilą tu i teraz
  • doceniamy bardziej towarzystwo bliskich i znajomych
  • odpoczynek od obowiązków
  • dystans do siebie
  • możemy nauczyć się być dla siebie najlepszym przyjacielem
  • no i nigdy nie wiesz kogo spotkasz ;) - ktoś może chętnie przyłączy się do stolika w celu nawiązania znajomości

Skoro spędzamy ze sobą 24 godziny, nauczmy się być dla siebie życzliwymi:)


A ktoś z Was wybiera się na takie randki?

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Nie ruszam się z domu bez niego i oczywiście kawy :)
Urozmaicenie w kuchni jest zawsze mile widziane, no więc zamiast kanapek czy płatków owsianych z jogurtem, przychodzi czas i ochota na omlet :)

Oto najprostszy przepis jaki znam:) Kiedy mam ochotę na mniejszy omlet to dodaje 2 jajka i 2 łyżki mąki, a resztę tak samo :)

Składniki na duży omlet:
  • 3 jajka
  • 3 łyżki mąki
  • 1 łyżka mleka (niekoniecznie, czasami pomijam ten składnik)
  • szczypta soli
  • szczypta pieprzu

Wszystkie składniki rozbijam widelcem w misce. Gotową masę wylewamy na rozgrzaną patelnię z odrobina oliwy lub oleju. Po zarumienieniu jednej strony, przewracamy delikatnie na drugą i omlet gotowy :)
Warto skontrolować czy jest dostatecznie podsmażony pierwszy spód ciasta, czasem może się złamać, ale wraz z praktyką coraz lepiej wychodzi :)

Pozostaje użyć ulubionych dodatków :)

Niektórzy dodają do masy kiełbasy, sera żółtego a później polewają ketchupem:) Sama lubię dodać sam ketchup i również jest smaczny :) Na słodko polecam również dżem albo nutelle :)

Ostatnio podczas zimy lubię posypać omlet cukrem pudrem i kawałkami pomarańczy - pycha....:)


A Wy macie jakieś fajne przepisy na omlet? Jakich używacie dodatków?

Archiwum bloga

Technologia Blogger.